Brak komentarzy

Doświadczenie Mateusza – Bóg nie umarł

Cofnijmy się do roku 2011,który w moim życiu stał się rokiem przełomowym,miałem wtedy 14 lat.Choć nigdy wcześniej nie interesowałem się Bogiem,to jednak w tamtym czasie mogłem Go osobiście doświadczyć i poznać.Wszystko zaczęło się kiedy razem z mają mamą i babcią zaczęliśmy studiować pismo święte.Kiedy je przeglądałem kartka po kartce,zdziwiłem się tym co jest tam napisane.Zdziwiłem się bo w tamtym czasie miałem inne zainteresowania,takie jak gry komputerowe,filmy i inna rozrywka popularna wśród młodzieży, a kogoś takiego jak Jezus, znałem tylko z lekcji religii w szkole i z filmów religijnych.Nie był on nikim szczególnym w moim życiu,a  uczęszczanie do wspólnoty katolickiej nieraz traktowałem jako obowiązek lub pewną przyzwoitość.Na początku czytałem biblię z ciekawości,ale następnie ta ciekawość zaprowadziła mnie dalej.Zobaczyłem że to czego nas uczono w Kościele katolickim nie pokrywało się z nauką biblijną.Wtedy zacząłem się zastanawiać dlaczego tak jest.Zacząłem więc bardziej sumiennie studiować pismo święte wraz z moją mamą i babcią.W niedługim czasie poprzez takie studium zobaczyliśmy prawdziwą rzeczywistość,mianowicie wielki bój jaki toczy się między Jezusem a Szatanem,między prawdą a fałszem.Mając różne pytania skontaktowaliśmy się z przedstawicielami kościoła katolickiego,a ich interpretacja pisma nie wzbudziła w nas zaufania.Zatem zaczęliśmy szukać wspólnoty która poprzez rzetelne odpowiedzi wzbudzi w nas zaufanie i tak przez internet skontaktowaliśmy się z kościołem Adwentystów Dnia Siódmego.Następnie rozpaliło się we mnie pragnienie aby innym opowiadać o tym co jest prawdą.Kiedy znaleźliśmy się w tamtejszej wspólnocie,zacząłem mocno się angażować w różne obozy misyjne aby razem -już wtedy z moimi braćmi i siostrami(członkami wspólnoty),innym opowiadać o Jezusie. Niedługo potem mocno zaangażowałem się w misję młodzieży,która przede wszystkim kładzie nacisk na wszechstronny rozwój młodego człowieka i misję,choćby w postaci pomocy potrzebującym.Obecnie dalej będąc nastolatkiem mam możliwość opowiadać  o Jezusie w kazaniach,które wygłaszam w pobliskich zborach,a także dalej angażuję się w misję,a w szczególności młodzieży.Co sprawiło że będąc gorliwym graczem gier komputerowych,stałem się gorliwym badaczem pisma świętego ? Zmiana zainteresowań ? Nie.Kiedy studiowałem biblię Bóg dotykał mojego serca i na jej kartach objawił mi samego siebie jako źródło rozwoju, pokoju i miłości.Choć nadal nie rozumiem wszystkiego w moim życiu,to wiem że nie muszę wiedzieć wszystkiego aby zaufać Temu który mnie kocha i zaufać w wiarygodność Jego słowa,na kartach którego On sam mi się objawił.Moim wielkim pragnieniem jest aby wszyscy zrozumieli tę wielką prawdę, a w szczególności moi rówieśnicy – to Bóg mnie odnalazł, a nie ja Jego.Ja tylko byłem posłuszny Jego głosowi…I zrozumiałem że lepiej w życiu jest się poświęcić  za coś,co jest tego warte.Od miłości mojego Zbawiciela zapaliłem się ogniem,który nie daje mi milczeć i nie  zaświadczyć:Bóg nie umarł

Zostaw komentarz